W świecie muzyki pop są gwiazdy, które świecą jasno i szybko znikają – ale są też takie jak Taylor Swift, które świecą jak słońce i jeszcze mają własną orbitę. Już od lat podbija świat swoimi przebojami, stylizacjami i… wzrostem. Tak, dobrze czytasz. Wzrost Taylor Swift od lat fascynuje fanów na całym świecie. Czy to dlatego, że jawi się jako współczesna amazonka show-biznesu, a może po prostu dlatego, że na scenie dominuje nie tylko głosem, ale i wzrostem? Dziś rozwiejemy wszelkie wątpliwości i zanurzymy się w fascynujące ciekawostki o artystce, która śpiewa „You Belong With Me”, ale tak naprawdę należy do światowej elity popu.
Na ile centymetrów mierzy Swift?
Nie trzymajmy Cię już dłużej w niepewności – Taylor Swift ma dokładnie 180 cm wzrostu. Tak, aż tyle! Oznacza to, że spokojnie mogłaby konkurować z modelkami Victoria’s Secret, gdyby nie fakt, że… właściwie już to robiła. Nie raz i nie dwa pojawiała się na pokazach mody, gdzie nie tylko zachwycała głosem, ale też wyglądała, jakby mogła przejąć wybieg w każdej chwili.
Wśród gwiazd popu to naprawdę sporo – dla porównania Ariana Grande mierzy około 153 cm, a Lady Gaga „wzbijając się” na 155 cm, nadal zadziornie patrzy w górę na Tay.
Wysoka i (nie)dumna?
Co ciekawe, Taylor nie zawsze była dumna ze swojego wzrostu. W młodzieńczych latach przyznała, że czuła się nieco niezręcznie, przewyższając kolegów z klasy o dobre 1-2 głowy. Ale jak przystało na gwiazdę z charakterem, szybko zamieniła swoje „kompleksy” w atut. Dziś nie tylko nie chowa się w cieniu, ale z dumą nosi szpilki, które często dodają jej dodatkowe kilka centymetrów pewności siebie. Czyli, matematycznie rzecz ujmując, w skrajnych przypadkach może sięgać nawet 190 cm!
Wzrost – talentu nie przesłoni
Nie da się jednak ukryć, że choć Taylor Swift wzrost ma godny uwagi, nie jest to jej jedyny (ani najważniejszy) „atut mierzalny”. Artystka może się pochwalić nie tylko imponującym wachlarzem muzycznych osiągnięć, ale też niezwykłą zdolnością do opowiadania historii poprzez teksty piosenek. Jej utwory to często emocjonalne rollercoastery, z którymi identyfikują się miliony fanów na całym globie. A może właśnie pokonywanie wzrostowych kompleksów uczyniło ją bardziej autentyczną i inspirującą dla słuchaczy?
Gigantka w świecie muzyki
Wzrost w świecie show-biznesu często bywa tematem tabu, ale Taylor pokazuje, że nie ma czego ukrywać. Wręcz przeciwnie – warto to celebrować. W czasach, w których celebryci przechodzą kolejne metamorfozy niczym kameleony, Tay pozostaje sobą – wysoką, utalentowaną i konsekwentną. Nawiasem mówiąc, nawet Google zaliczył kiedyś małą wpadkę, podając jej wzrost jako 177 cm, co wywołało niemały ferment w szeregach Swifties…
Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, co sprawia, że Taylor wygląda jakby „przerastała” swoich kolegów z branży – nie tylko talentem, ale dosłownie – teraz już wiesz. Taylor Swift wzrost wykorzystuje jako element swojej scenicznej charyzmy i wizerunku.
Po więcej pasjonujących informacji o jej wyglądzie, wadze czy wieku, kliknij tutaj: taylor swift wzrost.
Między sceną a prywatnością
Ciekawostką jest fakt, że przy swoim wzroście Taylor nie zawsze żyje „na wysokich obrotach”. W życiu prywatnym chętnie ubiera się w proste outfity, sneakersy i długie płaszcze, które podkreślają jej smukłą sylwetkę, ale nie eksponują przesadnie wzrostu. Wygląda więc na to, że balans między show a domowym luzem opanowała jak nikt inny. No bo umówmy się – trzeba mieć klasę, żeby po stadionowej trasie koncertowej następnego dnia iść po latte do kawiarni i wyglądać… normalnie. Nawet mając 180 cm.
Tak, to fakt – Taylor Swift mierzy dokładnie 180 cm i z sukcesem wykorzystuje ten atut w każdej sferze życia. Ale równie imponujący jest jej dystans do samej siebie, poczucie humoru i niesamowita zdolność do pisania piosenek, które trafiają prosto w serce. Czy jej wzrost miał wpływ na budowanie scenicznej persony? Z pewnością tak. Ale to tylko jedna z wielu cech, które czynią z niej ikonę współczesnej popkultury. Niezależnie od liczby centymetrów – Taylor pokazuje, że warto być sobą. A najlepiej: sobą w rozmiarze XL… sukcesu.