Polszczyzna – piękna, bogata, skomplikowana, a czasem przypominająca labirynt zbudowany przez poetów i naukowców językowych wspólnie po trzech kawach i bez planu. Rozterki językowe to nasz chleb powszedni, a pytania typu „obydwu czy obydwóch” potrafią wytrącić z równowagi największych purystów językowych i najbardziej opanowanych korektorów. No właśnie: jak to w końcu jest? Która forma jest poprawna, a która tylko brzmi poprawnie?
Obydwu czy obydwóch – kto tu ma rację?
Chcesz być językowym ninja i uniknąć śmiechów zza monitora twojego znajomego ze studiów polonistycznych? To dobrze trafiłeś. Choć „obydwu” i „obydwóch” mogą brzmieć bliźniaczo (a może lepiej: siostrzano?), to jednak w świecie gramatyki różni je coś więcej niż tylko jedna litera. Oficjalnie, zgodnie z zaleceniami Rady Języka Polskiego, formą uznawaną za poprawną jest „obydwu”. Czy to znaczy, że „obydwóch” ma iść do językowego kosza razem z „poszłem” i „włanczam”? Niekoniecznie.
Krótka podróż do źródeł słowotwórczego konfliktu
Obie (a jakżeby inaczej) formy pochodzą od starego, poczciwego słowa „obaj” – tego od dwóch panów, dwóch rzeczy lub dwóch problemów. „Obydwu” to jego dopełniacz i celownik w liczbie mnogiej rodzaju męskoosobowego (uff!). W języku wzorcowym to właśnie „obydwu” powinno królować w naszych tekstach, przemówieniach i esejach. Forma „obydwóch”, choć powszechnie używana, jest uznawana za regionalizm lub wersję potoczną – coś jak językowa bluza dresowa. Wygodna, znajoma, ale do oficjalnych sytuacji raczej nie założysz.
Kiedy używać której formy – praktyka czyni mistrza
Jeśli chcesz się nie narażać na krytykę językowych pedantów, trzymaj się „obydwu”, zwłaszcza w oficjalnych pismach, artykułach i aplikacjach o pracę. Wyobraź sobie, że piszesz list motywacyjny: „Mam doświadczenie w zarządzaniu obydwóch projektów.” Brzmi… podejrzanie. A teraz poprawnie: „Mam doświadczenie w zarządzaniu obydwu projektów.” Ach, jaka ulga dla oczu i ucha! Forma „obydwóch” jest akceptowalna jedynie w mowie potocznej, wtedy gdy koniecznie musisz zadzwonić do cioci Krysi i opowiedzieć jej, że „obydwóch szefów zniknęło po piątkowej integracji”.
Lingwistyczne detektywistyka – dlaczego forma potoczna się przyjęła?
To proste jak przepis na domową szarlotkę: język zmienia się w zależności od tego, jak go używamy. „Obydwóch” brzmi dla wielu Polaków bardziej naturalnie, może dlatego, że przypomina analogiczne formy: „dwóch”, „tych dwóch”, „obu dwóch” (tak, to też się zdarza!). Ucho się przyzwyczaja i potem samo podpowiada – niestety nie zawsze właściwie. Językoznawcy z jednej strony uznają to za dowód językowej kreatywności, z drugiej – niepokoją się o los zasad.
Obydwu czy obydwóch – co mówią słowniki?
Słowniki poprawnościowe są raczej zgodne (co nie jest ich częstym zwyczajem): forma obowiązująca to „obydwu”. PWN, WSJP, Bańko – wszyscy twierdzą to samo. To trochę jak z grą Monopoly – niby można się umówić na własne zasady z kumplami, ale oficjalnie bankier nie może brać pieniędzy dla siebie. Tak samo – możesz użyć „obydwóch”, ale miej świadomość, że to forma nieoficjalna, a czasem wręcz rażąca.
W języku, jak i w życiu, warto znać zasady, zanim postanowimy je świadomie łamać. Oczywiście, nikt nie będzie cię ścigał z piórem w ręku za „obydwóch kolegów”, ale jeśli chcesz uchodzić za osobę władającą językiem z klasą i precyzją – stawiaj na „obydwu”. Zresztą, masz teraz oręż w postaci wiedzy i jesteś gotów odeprzeć każdy atak językowej niepewności!
Przeczytaj więcej na: https://feminin.pl/obydwu-czy-obydwoch-jak-brzmi-poprawna-forma-i-kiedy-jej-uzywac/.