Okej, bądźmy szczere – jesteśmy w stanie zakochać się po trzech wiadomościach na Messengerze, dwóch serduszkach na Instagramie i obejrzeniu ostatniego mema, jaki nam wysłał. Ale tutaj pojawia się problem: jeśli pokażesz to zbyt szybko, zbyt wyraźnie i – o zgrozo – zbyt intensywnie, możesz go równie szybko odstraszyć. Faceci, jak koty, nie znoszą być ścigani. Lubią sami łowić. Dlatego dziś pod lupę bierzemy pytanie: jak nie pokazać facetowi, że ci zależy? Gotowa na strategię godną szpiega 007?
Graj w ciepło-zimno, ale z klasą
Nie chodzi o to, żeby zniknąć na tydzień i nie odpowiadać na wiadomości, bo to szybciej uruchomi jego zapędy detektywistyczne niż sercowe. Chodzi o pewną równowagę. Odpowiadaj, ale nie sekundę po otrzymaniu wiadomości. Bądź miła, ale nie zalewaj zachwytami każdej jego wypowiedzi („Wow, jak mówisz o swoich ulubionych chipsach, to aż mam ochotę płakać ze wzruszenia!” – nie, po prostu nie).
Nie nadawaj mu miana „tego jedynego”… jeszcze
Wiemy. Ma świetny zarost, zna cytaty z „Przyjaciół” i potrafi samodzielnie ugotować spaghetti nie podpaliwszy kuchni – brzmi jak książę z bajki. Ale zanim dasz mu tron i koronę w twoim sercu, wstrzymaj konie. Nie pokazuj facetowi, że ci na nim zależy, rzucając komentarze w stylu: „Nigdy nikogo takiego nie spotkałam” już po dwóch randkach. Czasem lepiej zjeść ciastko i nie mówić, że to jego imię wpisałaś w serduszko w notatniku.
Nie zdradzaj się w social mediach
To subtelna, ale ważna sprawa – social media. Nie lajkuj każdej jego fotki z 2017 r., zwłaszcza tej z byłą w tle. Nie reaguj sercem na każdą jego relację z psem. I najważniejsze: nie publikuj niejasnych statusów typu „Nie wiem, jak to się stało, ale złapałam się na myśleniu o tobie…” Tak, niby ogólne, ale wszyscy wiedzą, że to o nim. Nie pokazuj facetowi, że ci na nim zależy przez feed – niech się sam domyśla i… stresuje.
Mało opowieści, dużo tajemnic
Dzielenie się to piękna rzecz. Ale jeśli na drugiej randce wyciągasz notatki o wszystkich twoich byłych, lękach egzystencjalnych i problemach z trzeciej klasy, to… dziękujemy, do widzenia. Tajemniczość to twoja supermoc. Pozwól mu cię odkrywać krok po kroku, a nie jak audiobooka z funkcją skip.
Spotykaj się z innymi ludzi – i on powinien o tym wiedzieć
To nie znaczy, że masz od razu umawiać się z tuzinem facetów, ale daj mu do zrozumienia, że jesteś w ruchu. Jesteś aktywna towarzysko, masz znajomych, masz życie. Bo przecież naprawdę je masz! Nie pokazuj facetowi, że ci na nim zależy zachowując się, jakby jedyną rzeczą, na której ci teraz zależy, była jego aprobata. Niech wie, że nie jesteś kobietą, która siada i czeka na wiadomość niczym na dostawę jedzenia z aplikacji.
Mniej inicjatywy, więcej reakcji
Faceci mają to do siebie, że lubią zdobywać. Okej, to nie lata 50., ale ten mechanizm nadal działa. Daj się trochę pogonić, serio. Nie planuj każdego spotkania, nie pytaj codziennie, kiedy się zobaczycie, nie wysyłaj 17-stu wiadomości dziennie. Zamiast tego, odpowiadaj z humorem, lekko, ale nigdy nie desperacko. Wspomnieliśmy już? Nie pokazuj facetowi, że ci na nim zależy zanim sam ci nie pokaże, że zależy mu bardziej.
Podsumowując: nie chodzi o to, żeby być zimną jak kostka lodu i niedostępną jak wejście do lochu w grze RPG. Chodzi o to, żeby emanować równowagą: jesteś świetna, wiesz, czego chcesz, a twoje życie nie kręci się wokół jednego typu, który ma fajny uśmiech i zna się na winach. Tajemnica, subtelność i odrobina niedostępności potrafią zdziałać więcej niż trzy godziny monologu o swoich uczuciach. Więc graj, ale graj mądrze – i niech on w końcu zapyta: „Ej, co ona właściwie myśli?” Bo wtedy jesteś już o krok od zwycięstwa.
Zobacz też: https://mylifemystyle.pl/nie-pokazuj-facetowi-ze-ci-na-nim-zalezy-to-sposob-na-to-zeby-byl-tylko-twoj/