Blond występuje w tylu wariacjach, że można by nimi pomalować mural długości Wisły. Od platyny, przez piaskowy, aż po truskawkowy blond – każda z nas znajdzie coś dla siebie. Ale jak nie zgubić się w tej gamie i wybrać odcień, który nie przerazi lustra o poranku? Jeśli chcesz wyglądać jak milion dolarów, a nie jak bohaterka nieudanej reklamy farby do włosów, dobrze trafiłaś. Czas na podróż przez najmodniejsze odcienie blondu, pełną praktycznych wskazówek, kolorystycznych inspiracji i odrobiny (nieco szalonego) humoru.
Królowa Platyna
Platynowy blond to nie kolor – to oświadczenie. Odważny, zimny, wręcz lodowaty. Noszą go ikony stylu, celebrytki i dziewczyny, które nie boją się grać va banque. Ale uwaga: platyna wymaga. Regularnych wizyt u fryzjera, nawilżania, tonowania i cierpliwości o sile porządnej latte o 7 rano. Platynowy najlepiej wygląda u osób z jasną karnacją o chłodnym odcieniu. Jeśli masz różowe tony skóry, platyna może być Twoim najlepszym przyjacielem. Ale jeśli Twoja cera ma tendencję do zaczerwienienia – lepiej poszukać gdzie indziej w tablicy Mendelejewa dla blondynek.
Naturalny jak piasek
Piaskowy blond to Złoty Środek w królestwie blondów. Jest subtelny, ciepły i naturalny – jakbyś wróciła z dwutygodniowego urlopu, nawet jeśli ostatnią plażę widziałaś w katalogu biura podróży dwa lata temu. Idealny dla kobiet o lekko oliwkowej lub neutralnej cerze. Dobrze wygląda zarówno w wersji ombre, sombre (tak, to naprawdę różne rzeczy!), jak i w klasycznym jednolitym tonie. Co więcej, ten odcień blondu cudownie odbija światło i nadaje twarzy miękkość, której zazdroszczą wszystkie lustra w windach.
Słodki jak truskawka
Truskawkowy blond to odpowiedź dla tych, którym klasyczne odcienie blondu wydają się… cóż, zbyt klasyczne. To mieszanka jasnej miedzi i ciepłego blondu – fryzjerska wersja koktajlu truskawkowego: słodka, ale z pazurem. Świetnie komponuje się z cerą o ciepłych tonach: brzoskwiniowych i złotawych. Dobrze sprawdza się u osób z zielonymi lub piwnymi oczami – podkreśla ich głębię. Uwaga: ten kolor może wymagać częstszego tonowania, bo z czasem z truskawki łatwo robi się… ruda fasola. A nikt takiej nie chce.
Beżowy blond – ukryty bohater
Mało się o nim mówi, ale on tam jest – beżowy blond. Niewidzialna siła stylu, która nie robi hałasu, ale zawsze wygląda elegancko. Ten odcień blondu łączy w sobie ciepłe i chłodne nuty, dlatego pasuje do większości typów urody. Jest jak biała koszula: ponadczasowy, uniwersalny, zawsze schludny. Beżowy blond bywa wybierany przez kobiety, które wolą subtelność niż krzykliwość, ale nie chcą rezygnować z efektu wow. Idealnie wygląda w połączeniu z miękkimi falami lub romantyczną fryzurą typu właśnie wstałam z łóżka… stylowo.
Jaki blond do jakiej urody?
Kiedy wybierasz idealny odcień blondu, musisz spojrzeć dalej niż tylko na zdjęcia w katalogu salonu fryzjerskiego. Zwróć uwagę na tonację skóry, kolor oczu, a nawet… zawartość szafy. Ciepłe blondy (jak piaskowy czy miodowy) świetnie wyglądają z ciepłą cerą – jeśli złota biżuteria dodaje Ci blasku, jesteś w tej drużynie. Jeżeli lepiej Ci w srebrze, chłodne blondy (platyna, beż, popielaty) wesprą Twój beauty plan. I pamiętaj – najlepsze fryzury to te, dzięki którym czujesz się jak w reklamie szamponu. Dobrze dobrany odcień blondu sprawia, że poranne selfiki nie wymagają siedmiu filtrów i godziny obróbki.
Świat blondów jest ogromny i różnorodny – od chłodnych tonów po ciepłe, od subtelnych po odważne. Wybierając idealny odcień blondu, kieruj się nie tylko trendami, ale też własną urodą i osobowością. Pamiętaj, że farba to nie wyrok, a fryzura to forma ekspresji. Możesz kombinować, zmieniać, testować – i wyglądać świetnie za każdym razem. A jeśli dalej nie jesteś pewna, co do Ciebie pasuje – spójrz w lustro, puść oczko i zaufaj instynktowi. Bo czasem najlepszym doradcą jest Twoje własne odbicie.
Przeczytaj więcej na: https://portaldlakobiet.pl/jak-dobrac-odcien-blondu-do-cery/.