Site Overlay

Najbardziej Znane Dzieła Edgara Degasa: Analiza i Historia

Czy wiesz, że Edgar Degas, ten francuski maestro impresjonizmu (którego w sumie trudno było przekonać, że był impresjonistą), zostawił po sobie nie tylko plamy farby na fartuchach, ale i dziesiątki dzieł, które dziś przyprawiają o szybsze bicie serca każdego miłośnika sztuki? Jeżeli spodziewasz się nudnego wykładu o historii sztuki – uspokajamy! Zamiast dat i suchych faktów, zabieramy Cię w podróż pełną baletnic, kąpiących się kobiet i… wyścigów konnych, bo Edgar Degas wiedział jak rozkręcić imprezę na płótnie.

Baletnicze opętanie – „Lekcja tańca” i inne wywijasy

Gdyby Edgar Degas miał Instagram, to jego feed byłby w 90% zdominowany przez baletnice. Nie bez powodu – tancerki były jego obsesją. Jednym z jego najbardziej znanych dzieł jest „Lekcja tańca” z 1874 roku. To nie tylko ujęcie elegancji w ruchu, ale i intymny portret codzienności młodych baletnic. Widzimy tu nie spektakl, ale kulisy – zmęczenie, dyscyplinę, zakulisowy pot i łzy. Degas nie upiększał rzeczywistości tak jak Instagramowe filtry, ale dokładnie analizował, jak ciało pracuje. I, co ciekawe, najczęściej malował je z ukrycia – taki XIX-wieczny paparazzi z paletą farb zamiast aparatu.

Wanna, woda i kobiety – cykl kąpielowy

Kąpiel w sztuce to nic nowego, ale Edgar Degas dzieła przeniósł na inny poziom. Jego cykl kąpiących się kobiet to nie typowy akt ku czci piękna cielesnego – oj nie! Śmiało można rzec, że Degas zaglądał kobietom do łazienki i nie przepraszał. Chociaż w dzisiejszych czasach wywołałby lawinę skandali i pewnie bana na TikToku, wówczas jego podejście uchodziło za skrupulatne studium ruchu i formy. „Kąpiąca się kobieta rozczesująca włosy” z 1885 roku jest jednym z przykładów tego, jak artysta ukazywał codzienną intymność – nie skandal, ale sztukę przez wielkie S. Absurd? Również. Ale piękny absurd.

Wyścigi konne – kiedy Degas zamienił pointy na podkowy

Wygląda na to, że Edgar Degas nie był zainteresowany wyłącznie ludźmi – przynajmniej nie wtedy, gdy galopowały po torze. Jego prace takie jak „Wyścigi konne przed trybuną” pokazują zupełnie inne oblicze artysty: zafascynowanego ruchem i dynamiką, niezależnie od tego, czy chodzi o piruety, czy galop. Te obrazy są jak migawki z szybkiej kamery, tylko że z lat 1800+. Przy tym warto zauważyć, że Degas bardziej interesował się momentem przed startem niż samym finiszem – bo przecież napięcie przed wystrzałem startera to najbardziej smakowita część całego wyścigu.

Portrety inne niż wszystkie – spojrzenie z dystansu

Choć dziś Edgar Degas dzieła kojarzą się nam głównie z baletem i kąpielami, nie sposób zapomnieć o jego doskonałych portretach. Nie były to jednak portrety w stylu ustaw się pod kątem 45 stopni i uśmiechnij się jak na zdjęciu do CV. Jego postacie są zamyślone, zajęte, czasem wręcz znudzone. Spójrzmy chociażby na „Portret Belleli” – melancholia aż się wylewa z ramy. Degas ukazywał emocje skrywane, duszone, przesiąknięte codziennością. Trochę jak nasi znajomi w poniedziałek rano.

Edgar Degas był artystą pełnym sprzeczności – z jednej strony perfekcjonista, z drugiej buntownik; nie cierpiał malowania na dworze jak impresjoniści, ale i tak trafił do tej paki; nie lubił etykiet, a sam stał się ikoną. Dzięki jego dziełom możemy zajrzeć do dziewiętnastowiecznego Paryża bez konieczności kupowania biletu lotniczego. Opowiedział codzienność z taką pasją i kunsztem, że dziś trudno oderwać wzrok od jego obrazów i rzeźb. A jeżeli pomyśleliście, że Degas był tylko tym od baletnic, mamy nadzieję, że ten artykuł wgniótł Was w fotel jak jego dzieła na wystawie.

Zobacz też:https://dom-i-wnetrze.pl/edgar-degas-zycie-i-sztuka-francuskiego-artysty/