Site Overlay

Richard Gere: Jakie Są Jego Relacje z Dziećmi i Rodzinne Życie?

Hollywood zna wiele historii miłosnych, rozpadających się związków i rodzinnych dramatów. Ale są też gwiazdy, które udowadniają, że życie prywatne można prowadzić w sposób godny podziwu — jednym z nich jest Richard Gere. Aktor, który przez lata zdobył serca widzów rolami romantycznych dżentelmenów, w prawdziwym życiu również okazuje się być człowiekiem ciepłym, oddanym rodzinie i — co może zaskoczyć niektórych — dość skromnym ojcem. Co wiadomo o jego relacjach z dziećmi i jak wygląda jego życie rodzinne? Usiądź wygodnie z kubkiem kawy i przekonaj się sam(a).

Ojciec z późnym startem, ale wielkim sercem

Choć Richard Gere przeszedł do legendy jako seksowny amant lat 90., długo zwlekał z decyzją o ojcostwie. Po raz pierwszy został tatą w wieku… 50 lat (gdy niektórzy jego rówieśnicy szykowali się na rolę dziadka). Jego pierwszy syn, Homer James Jigme Gere, przyszedł na świat w 2000 roku, ze związku z aktorką i modelką Carey Lowell. Gere podchodził do tematu ojcostwa z wyraźną uwagą – jak powiedział w jednym z wywiadów, dla niego najważniejsza była jakość wspólnego czasu, a nie tylko obecność w domu. „Nie jestem typem taty, który po prostu wraca z pracy – ja chcę być tam, gdzie dzieje się życie mojego dziecka”, stwierdził z uśmiechem w jednym z programów talk-show.

Miłość nie zna wieku… ani granic

Po rozwodzie z Carey Lowell, Richard Gere nie zrezygnował z poszukiwania miłości – i oto w 2018 roku ku zaskoczeniu mediów, poślubił hiszpańską aktywistkę Alejandrę Silvę, młodszą od niego o 33 lata. To raczej ona mogłaby być jego córką, niż żoną — ale cóż, kto jak kto, ale Gere potrafi rozczulić nie tylko ekranową Julię Roberts. Para nie kazała długo czekać na potomstwo: w lutym 2019 powitali na świecie syna Alexandra, a już w kwietniu 2020… kolejnego synka! Richard Gere dzieci z nowego małżeństwa traktuje jak żywe cuda (choć ponoć czasem potrzebuje kawy w rozmiarze XXL).

Dom zamiast czerwonego dywanu

W ostatnich latach Richard zdecydowanie ograniczył swoją aktywność aktorską. A wszystko po to, by móc skupić się na byciu tatą. Zamiast premier filmowych i rozdania Złotych Globów – zabawy na podłodze, pieluchy i zasypianie przy bajkach o 20:30. Gereowi nie przeszkadza to ani trochę. Wręcz przeciwnie – podkreśla, że dzięki późnemu ojcostwu ma zupełnie inną perspektywę i więcej cierpliwości niż kiedyś. „Mam teraz gdzieś, że nie zapraszają mnie na czerwony dywan”, mówi żartobliwie. Wygląda na to, że królem oscarowego wieczoru jest teraz pluszowy miś w jego salonie.

Jak dogadują się dzieci z pierwszego i drugiego związku?

To pytanie przewija się często w hollywoodzkich kręgach, bo patchworkowy model rodziny nie zawsze działa jak dobrze naoliwiona maszyna. Tymczasem, jak donoszą bliskie źródła, Homer — syn Gere’a z pierwszego małżeństwa — świetnie odnalazł się w roli starszego brata. Choć dzieli ich ponad 20 lat, wspólne spotkania i rodzinne wakacje przebiegają w miłej atmosferze. Co ciekawe, Homer, który aktualnie studiuje w Nowym Jorku, nie planuje iść w ślady ojca i zostać aktorem. Ale ponoć gdy trzeba przypilnować młodszych braci, staje się najodpowiedzialniejszą osobą w domu. Richard Gere dzieci darzy wyjątkową czułością, bez względu na to, którą mają mamę.

Buddyzm, joga i… śpiewanie kołysanek

Życie duchowe Gere’a od lat jest mocno związane z buddyzmem tybetańskim, czego nauczał go osobiście Dalajlama. Wydawać by się mogło, że codzienne medytacje i ojcostwo maluchów raczej się ze sobą kłócą — ale nie dla Richarda. Potrafi ponoć znaleźć czas na poranną mantrę, a potem z równym zaangażowaniem zakłada pieluchę z Myszką Miki. Joga i wegetariańska kuchnia pomagają mu utrzymać formę, ale też… głos w śpiewaniu kołysanek. Czy któryś z jego synów ma jego talent aktorski? Czas pokaże, ale ojciec z pewnością zrobi wszystko, by rozwinąć każdy ich potencjał — nawet jeśli chodzi tylko o rzucanie klockami Lego celnie do pudełka.

Choć życie rodzinne Richarda Gere’a może przypominać scenariusz hollywoodzkiego filmu, wszystko wskazuje na to, że aktor naprawdę znalazł w nim swoje prawdziwe szczęście. Richard Gere dzieci postrzega jako swoje największe życiowe osiągnięcie, a nie kolejne trofeum na półce. Może aktorstwo zeszło na drugi plan, ale za to rola ojca – dostała od życia Złoty Glob. I mimo że jego dom teraz częściej przypomina plac zabaw niż plan zdjęciowy, Gere wydaje się bardziej zadowolony niż kiedykolwiek. Kto by pomyślał, że najbardziej romantyczny facet ze Sposobu na blondynkę skończy jako ekspert od przewijania i mistrz opowiadania bajek na dobranoc?

Przeczytaj więcej na: https://magazynkobiecy.pl/richard-gere-dzieci-zycie-prywatne-i-jakim-jest-ojcem/.