Site Overlay

Ród Smoka: Pełna Obsada, Rola i Kulisy Kultowej Serii

Fani Westeros, łączcie się!

Pamiętacie jeszcze, jak żegnaliśmy się z „Grą o Tron” z uczuciem smutku, wzburzenia lub konsternacji (co kto woli)? Ale spokojnie – HBO szybko wiedziało, że nie można zostawić fanów z pustką w sercu. I tak świat poznał nową perłę w koronie George’a R.R. Martina – „Ród Smoka”. Serial ten nie tylko przywrócił typowo valyriańskie drama w spektakularnym stylu, ale również uraczył nas doskonałą obsadą, błyskotliwymi dialogami i smokami, które moglibyśmy adoptować (gdyby nie była to bardzo zła decyzja z punktu widzenia… życia).

Rodzina królewska nie zna słowa „spokój”

Akcja „Rodu Smoka” toczy się prawie 200 lat przed wydarzeniami z „Gry o Tron”, więc jak możecie się domyślić – Jon Snow jest jeszcze tylko nieśmiałą myślą w dalekiej przyszłości, a Daenerys nie złamała jeszcze ani jednego łańcucha. Prześledźmy jednak głównych bohaterów, bez których ten serial byłby tylko kolejną opowieścią o smoczkach w akcji.

Na scenie króluje (dosłownie) Viserys Targaryen, grany przez znakomitego Paddy’ego Considine’a. Postać tragiczna, nieco rozlazła, ale bardzo ludzka – jakby Henryk VIII spotkał Pana Kleksa. Po drugiej stronie politycznej areny mamy Daemon Targaryen w wykonaniu Matta Smitha (tak, tego z „Doctora Who”), który ukazuje, jak dużo charyzmy może pomieścić jeden biały blond kosmyk.

Panie mają głos – i miecz

Choć średniowieczny klimat uniwersum Westeros zazwyczaj nie rozpieszczał kobiet (chyba że miały smoki, wtedy było nieco łatwiej), „Ród Smoka” zmienia zasady gry. Na szczycie znajduje się Rhaenyra Targaryen, w którą wcielają się dwie aktorki: młodsza wersja grana przez Millie Alcock, zaś starszą – przez Emmę D’Arcy. Obie panie nie tylko świetnie oddają stopniowe dojrzewanie postaci, ale też pokazują, że kobieta może rządzić z ogniem w sercu i mieczem w dłoni.

Nie zapominajmy też o Alicent Hightower, czyli o małym politycznym mistrzu rozgrywek w jedwabnych rękawiczkach. W tej roli Emily Carey i Olivia Cooke błyszczą niczym prawdziwe królowe dramatu, gotowe wypić herbatkę pośród treli intryg i zdrad.

Kulisy serialu, czyli jak wyhodować smoka

Produkcja „Rodu Smoka” nie obyła się bez rozmachu godnego Lannisterów. Zdjęcia realizowano m.in. w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii czy Chorwacji – czyli dokładnie tam, gdzie pięknych plenerów więcej niż złota w Smoczej Skarbnicy. Ale najwięcej emocji budziły oczywiście… smoki. Każda bestia miała swój niepowtarzalny charakter, wygląd i styl latania – niczym własna marka osobista wśród gadów.

W przeciwieństwie do „Gry o Tron”, w której przez pierwszych kilka sezonów smoki były raczej futrzastymi mitami CGI, w „Rodzie Smoka” są tak realne, że można by pomyśleć, że zatrudniono prawdziwego tresera (i może jednego wykwalifikowanego zaklinacza smoków).

Aktorzy kontra świat Westeros

Co ciekawe, wielu aktorów przed „Rodem Smoka” nie miało styczności z uniwersum George’a R.R. Martina. Emma D’Arcy przyznała, że jeszcze przed przesłuchaniem sprawdziła, czym różnią się Targaryenowie od Starków (pro tip: nie fryzurą). Matt Smith z kolei stwierdził, że takiego szaleńca jak Daemon nie grał jeszcze nigdy – i, jak się zdaje, bardzo mu się to podoba.

Co jednak najbardziej urzeka widzów, to chemia aktorska. Sceny między Rhaenyrą a Daemonem elektryzują bardziej niż burza na Murze, a złowrogie spojrzenia między Alicent a Viserysem dają więcej napięcia niż spotkanie Cersei z innym człowiekiem.

Ród smoka obsada – czyli kto naprawdę gra Westeros

Bez dwóch zdań, to właśnie ród smoka obsada stworzył przedstawienie godne złotego tronu. Każda postać – nawet te trzecioplanowe – ma swoją historię, charakter i motywację. A wszystko to otoczone intrygą, lojalnością i – cóż – sporą ilością ognia.

Zresztą nie ma co ukrywać – jeśli interesuje was pełna ród smoka obsada, wraz z ciekawostkami zza kulis, to polecamy sprawdzić więcej informacji na dedykowanej stronie. Gwarantujemy, że zaspokoi nawet najbardziej drakońską ciekawość.

„Ród Smoka” przypomniał światu, że historia Targaryenów nie jest tylko o krwi i ogniu – to także opowieść o rodzinie, miłości, zdradzie i bardziej lub mniej subtelnych politycznych szachach. Obsada zagrała swoje partie z mistrzowską precyzją, a scenariusz umożliwił powrót do świata, który jednocześnie kochamy i się go boimy. Czekamy na kolejne sezony, jeszcze więcej intryg i – kto wie – może smoka do wynajęcia?